Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
znajomijoe.pl blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl darmowe forum val.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl forumforum.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
● W domach z betonu nie ma wolnej miłości ●
heart-killer`s blog

Nie mam pomysłu na tytuł.

`Z największej rozpaczy można uczynić najbardziej niezwyciężoną nadzieję.'
- Fryderyk Nietzsche

Dawno mnie tu nie było. Życie się zmienia, ja się zmieniam... Wszystko się zmienia, każdy to wie. Nie muszę tego pisać. Moje humory dobijają nie tylko mnie. Walentynki były niesamowicie okropne tego roku. Ciągle się kłóciliśmy, a film w kinie nie był ciekawy i nawet wizyta Eweliny i Konrada oraz Smoły i Ady nie pomogła.
Za to były piękne kartki, które sami zrobiliśmy ^^
Druga nasza rocznica wypadła znacznie lepiej! Najpierw obiadek w Green Way'u, potem kino, tym razem bardzo fajny "Nine" <3
Chcę by tak dobrze było już zawsze! ^^
W nocy z 4 na 5 marca byliśmy z miśkiem na nocnym seansie "Alicji w Krainie Czarów", film niesamowity! <3
Kocham Burtona, Deppa i Bohan Carter! <333
Dziękuję miśkowi :*
Sesja zaliczona, a semestr drugi się już rozpoczął. Zaczynamy wreszcie fotografię! ^_^
Poza tym, mam napięcia, jest mi źle i nudno. I chcę zostać sama ze sobą, by już się na nikim nie wyżywać i nie krzyczeć.
Halo, życie nie pędź tak!

♥ Pandora ♥ 6/03/2010 21:15:38 [komentarzy 1] Komentuj

Rosie's Lullaby.

"Miłość, która jest gotowa nawet oddać życie, nie zginie."
-Jan Paweł II (Karol Wojtyła) (1920-2005)
him_-_heartkiller.mp3
To nie jest bajka z happy endem. Życie jest bardziej brutalne, a że media i świat show biznesu karmią nas tą całą super cool sieczką, to już inna sprawa. Im szybciej nauczymy się, że życie kończy się śmiercią,a szczęście czym prędzej przeradza się w smutek,a że każda miła chwila musi być okupiona tą smutną, tym będzie lżej (?),ale czy na pewno?
***
Walentynki minęły, tak jak przypuszczałam, niezbyt miło. Najpierw prezenty, które sami zrobiliśmy, cudowne kolorowe karki z wyrazami głębokiej miłości, śmiech i radość. Potem spotkanie z Eweliną & Konradem oraz z Adą & Smołą, łażenie po Pasażu Grunwaldzkim, a potem (MULTI)kino i film p.t."Walentynki" (jakżeby inaczej?), niezbyt ciekawy szczerze pisząc. Potem powrót do domu. I sen, głęboki i długi, kojący. Mimo to, to były chyba najgorsze walentynki, najwięcej smutku, rozdrażnienia i kłótni.
Dzisiaj też się kłóciliśmy, jakbyśmy nie mogli przestać, znowu łzy, znowu złość, znowu cisza. WTF?! Ja już nic nie wiem... Przecież się kochamy, każde z nas to wie, wie co czuje,a jednak...
***
Z moim zdrowiem i kondycją fizyczno/psychiczną jest coraz gorzej. Znowu serce mnie boli i znowu nie mam ochoty wyjść z łóżka. Ciężko mi cokolwiek zrobić. Już niedługo kończą mi się ferie i zaczynają się zajęcia. Będę mieć wreszcie zajęcia z fotografii , co jest nutką optymizmu w całym tym przepełniającym mnie pesymizmie.
***
Proszę nadal o klikanie i karmienie moich zwierzaków: TUTAJ oraz karmienie zwierzaków mojej Asi: TUTAJ oraz KLIKANIE TUTAJ i odwiedzenie mojego smoczego jajeczka

♥ Pandora ♥ 16/02/2010 00:21:12 [komentarzy 0] Komentuj

love.love.love.love.love.

'W miłości irytujące jest to, że jest ona zbrodnią, wymagającą wspólnika.' - Charles Baudelaire

Miłość stała się kultem jednodniowych i jednorazowych znajomości. Nikomu już się nie chce wiązać na stałe,a swoje potrzeby seksualne zaspokaja,albo samemu,albo z osobą, z którą nigdy więcej się nie spotka. Tak jest łatwiej, bez ryzyka, spokojniej. (chyba, że ktoś się nie zabezpieczył, co może wiązać ze sobą poważne zdrowotne jak i inne 'powikłania', ujmijmy to krótko,każdy i tak wie o co chodzi). Czy nie ma już prawdziwej, romantycznej miłości w tym skomercjalizowanym, materialnym i pełnym egoizmu świecie? Nie ma nic za nic, czyż nie? A może jest wręcz odwrotnie, bo przecież tyle się mówi o wolontariatach, działaniach na cele charytatywne itp. tylko, ze to ziarnko w morzu potrzeb; a co jest z miłością? Miłość powinna być bezinteresowna, piękna i powinna ludzi uszczęśliwiać. Niestety w dzisiejszych czasach na miłość składa się mnogość różnych czynników. Nawet nie chodzi o sławną ekonomiczna piramidkę potrzeb (by zaspokoić potrzebę wyższego rzędu należy zaspokoić potrzebę niższego itp.-poznacie to na studiach,albo już w dobrych liceach, nvm.). Tu chodzi o sam byt człowieczy. Im starszy człowiek tym częściej myśli o dostatnim życiu dla siebie i dla przyszłej rodzimy, ale gorzej zaczyna się dziać, gdy się ma pieniądze, robi się karierę i nie ma się już czasu na miłość, a seks jest sposobem na relaks,a nie intymnym połączeniem dwojga kochających się osób. Halo? Dokąd zmierza ten świat? I może moje rozważania są chaotyczne,ale zawsze płyną z serca i z umysłu przepełnionego myślami.

A co z monogamią? Teraz nikt nie jest wierny na dłuższą metę! Może nie w Waszym wieku, czy moim,ale coraz więcej ludzi wiąże się z więcej niż jedną osobą i coraz więcej jest rozwodów z tego właśnie powodu, bo 'on/ona miał kochankę/kochanka', znajome? No właśnie. Przeraża mnie to, jak wielu ludzi, by zaspokoić jakieś swoje potrzeby, nawet nie chodzi tu o seks (chociaż to prawda, że seks zaczął rządzić naszym światem), umawiając się z więcej niż jedną osobą. I raniąc przy tym inne osoby, chyba że wcześniej uzgodnili to między sobą,ale to już inna sprawa. I wtedy co mają powiedzieć matki/żony, które mając czterdzieści parę lat (mniej lub więcej) zostają same z 'odchowanymi' dziećmi, bez mężczyzny, na którego mogłyby liczyć. Wita ich teraz tylko samotne wieczory i puste miejsce w łóżku. (mówię wam, samotne noce, gdy już się człowiek przyzwyczai do ukochanej osoby, są naprawdę ciężkie-mój chłopak pracuje na nocki i często w nocy jestem sama) Nikt o nich nie pomyśli, takie kobiety mają naprawdę marne szanse, by znaleźć sobie nowego/lepszego mężczyznę.
Świat oszalał. Naprawdę oszalał,a my razem z nim.

Więc jak jest z TĄ MIŁOŚCIĄ? Trudno jest być teraz prawdziwie romantycznie zakochanym? Jak uważacie? Czekam na Wasze wypowiedzi :)

♥ Pandora ♥ 10/02/2010 03:21:10 [komentarzy 1] Komentuj

Przemyślenia.

Zadziwiające co się ostatnio z ludźmi dzieje. Ludzie wariują, bo zaczęły się poświąteczne wyprzedaże, Galerie i inne Centra Handlowe pełne są tłumnie biegających, niezaspokojonych konsumentów. Materializm rośnie w siłę. Coraz więcej kobiet patrzy za nowymi spodniami z metką Bershka czy Stradivarius. Każda odda ostatnie pieniądze, by dopaść niesamowitą torebkę z H&M, czy odlotowy sweterek w gwiazdki z Croop Town. (to akurat i mi się podoba, szczerze przyznaję). Coraz więcej mężczyzn przychodzi do tych siedlisk rozpusty namówionych, czy też zmuszonych do tego przez swoje żony, partnerki. Potem czeka ich nagroda, lub wręcz odwrotnie. Mężczyźni przychodzący na wyprzedaże mogę zaliczyć do trzech kategorii: do takich, którzy by przyszli i tak, by coś upolować sobie nowego, gdyż już od pięciu lat chodzą w tej samej kurtce, która się już po przedzierała na łokciach, czy już za małe mają spodnie w nogawkach czy w pasie, bo ostatnio się im utyło/urosło; do takich, których zmuszają kobiety, z którymi akurat są związani i jak tragarze za nimi z miną męczennika człapią przeciągle żałując swojego losu i pomstując na Ewę, pierwszą kobietę; do takich, którzy sami proponują, że kupią coś swojej ukochanej i, jeśli ta ma czas/ochotę pojadą któregoś dnia i coś zakupią, oni są najszczęśliwsi, jedno drugiego nie zmusza, nie manipuluje nim itp. Tłok niesamowity tych przeciążonych miejsc ludźmi przyprawia o zawrót głowy. Nic nie da klimatyzacja, nie wymiecie tych spalonych dusz, które zżera ciągła i nieustająca chęć posiadania. Nie mówię, że polskie społeczeństwo coraz bardziej chce mieć, niż być. Odpowiedź na kryzys była jednoznaczna: zaciskamy pasa i ani rusz kupić coś nowego. Teraz, gdy kryzys i jego skutki zelżały można poluzować cisnące nas więzy i rozkuć kajdany skuwające nasze karty kredytowe i wreszcie pójść wydawać, dlatego w tym roku zauważyłam większe tłoki; gwar ludzi, którzy w pogoni za tak wieloma przecież rzeczami (moda, chęć zaimponowania, sknerstwo?) rzucają się łakomie na poukładane starannie co wieczór przez pracowników sieciówek ubrania, po chwili rujnując pracę paru osób, którzy zostając po godzinach doprowadzają do względnej używalności lokal. Przechodząc widzi się krwiożercze spojrzenia kobiet przebierające w ubraniach, po tak przecież drastycznie niskich cenach! 70% rabatu to przecież marzenie! Gotowe są zabić za byle jakiej jakości t-shirt! To nasz instynkt, nie zabijamy dla przetrwania, zabijemy dla chęci posiadania, ewolucja i postęp zrobiły swoje. Kiedyś wystarczyła chatka ze strzechy i drewna, jedna miska i chleb pobłogosławiony przed zjedzeniem przez babcię i ludzie byli szczęśliwsi.
***

Siedziałaś naprzeciwko, pociąg zaczął ruszać, spytałaś przerażona czy to na pewno pociąg do Olsztyna, była 7:03, kiwam, na znak, że nie musi się obawiać pomylenia pociągów. Uspokaja się, blondynka, może studentka stosunków międzynarodowych? Wyciąga opasły wydruk, może ksero, przez chwilę czyta. W pociągu panuje miły chłód, zima w tym roku dopisała na święta. Biały puch sypie w okno. Już sama nie wiem kiedy zasypiam. W przedziale ścisk, wszystkie miejsca zajęte. Jest rudowłosa dziewczyna z kotem, którego w mglistym poranku widać tylko połyskujące zielone oczy. Przeszywa mnie dreszcz i niemy krzyk więźnie mi w gardle. Nie chcę myśleć, że jesteś tak daleko, a przed chwilą byłeś przy mnie, obok mnie, ze mną. Do oczu cisną się słone zły. Tłumie je jednak, zamykam ponownie, nie potrzebuję litości w oczach innych. Rozmowy prowadzone tak sennie po dłuższej chwili milkną. Tylko miarowy stukot kół pociągu jednostajnie obwieszcza, czy może raczej przypomina, że posuwamy się na przód. Podróż mija nie wygonie. Wiercisz się niespokojna, czymś zmartwiona? Czytasz przez chwilę, potem dzwonisz, nie słyszę co mówisz, zbyt głośno nastawiona mp3. Widzę jednak zmarszczki pojawiające się na Twoim czole, chcę spytać czy coś się dzieje, jednak w duchu upominam się, że w końcu się nie znamy, nie powinno mnie to interesować. Zamykam się w sobie. Gasnę. Rozmyślam jak trudno żyć w tym świecie, jak trudno dwóm osobom poszukać u innych pomocy, zwłaszcza obcych osób. Przypomina mi się starszy pan, który z chęcią pomógł mi z bagażem, jego uśmiech, nie jakiś lubieżny, łagodny uśmiech, dziadka, którego nigdy nie miałam, nie było mi dane poznać. Już tak wiele godzin minęło. Budzi mnie kontrola biletów. Przywykłam już do nich, nie stresuję się już tak, w końcu nie odważyłabym się jechać bez biletu. Ukradkiem przemykasz do toalety. Wracasz, oczy masz zaszklone. Widzę łzy. Błękit Twoich oczu ciemnieje. To koniec, prawda? z niedowierzaniem patrzysz na mnie i wiem, że chciałabyś opowiedzieć historię, rozstanie, to co się zdarzyło, nie masz jednak odwagi; strofujesz się w myślach, chowasz się w sobie. Przysypiasz patrząc na morze śniegu za oblodzonym śniegiem. Okno przedziału po raz kolejny otworzyło się. Wdychamy mroźne powietrze. Ludzie zmieniają się w przedziale. Ty jedziesz do końca. 9 długich godzin. Dziewczyna obok mnie czyta. Już nawet nie pamiętam tytułu powieści, autorem zaś był Terry Pratchett, którego bardzo lubię. Zauważam, że słucha ciągle jednej piosenki HIM-”Resurection”, jak dziwny przypadek może połączyć dwoje ludzi, trzeba tylko chwycić los za ogon i podjąć decyzję. Czyż nie z tego składa się życie? Z decyzji, które musimy codziennie podjąć? Mija ostatnia godzina podróży, przedział powoli się opróżnia, stacja Olsztyn Zachodni, zbieramy się obie. Widzę dziwny strach w Twoich oczach, pytasz znowu czy teraz będzie musiała wysiąść. Jest sama z tym wszystkim. Zabezpieczyła się, teraz skryła w twardą skorupę, musi sobie poradzić. Mięśnie bolą od niewygodnej pozycji, pociąg staje z piskiem. Powoli się wypróżnia, unosi mnie fala ludzi. Widzę znajome kąty, gdzie byłam nieraz nie dwa, wspomnienia z dzieciństwa zalewają mi myśli. Nieznajoma znika i już nigdy nie powiem, jak bliską była mi towarzyszką w naszym niemym cierpieniu. Towarzyszko podróży, zakończyć coś musiałaś w swoim życiu, ja coś rozpoczynam. Spotkanie na rozstaju dróg, których nikt nie planował? Szczęścia Ci życzę!
***
Mini opowiadanie, w sumie nie mam pojęcia czemu je napisałam. Wspomnienie tamtej dziewczyny i jej skrywanych i ukradkiem wycieranych łez mną wstrząsną. Z każdym cierpieniem musimy sobie sami poradzić, nikt za nas tego nie przeżyje. Tak już jest i dziękuję losowa za każdy dzień, nawet ten pełen łez. Nauczyłam się doceniać to,co mam, bo może nie starczyć mi czasu na inne.
***
Przemęczący weekend właśnie dobiega końca. Dwa egzaminy z trzech przedmiotów, mam nadzieję, że zaliczone. Trzymam kciuki za mojego miśka ;* Miły powrót po dzisiejszych zajęciach z Organizacji reklamy, dziękuję mojemu słoneczku i Olimpii za wyciągnięcie mnie na zimowy spacer wzdłuż Odry, która niemal w całości pokryła się lodem. Obrazy dłużej zostaną mi w pamięci. Tak boję się utraty wspomnień, tak boję się starości…?

Dziękuję miśkowi za kino, “Parnasuss…”, to miły dla oka film, mnie jednak przygnębił. Efekty i pomysł bardzo fajny, tylko rola ostatnia Heath’a Ledgera mnie zasmuciła. Moim osobistym zdaniem, nie powinni go kończyć. Nie wiem, czy zmarły by sobie tego życzył, nie wiem nic. Mimo, że pewnie chcieli w jakiś sposób uczcić Jego pamięć, rozumiem,ale jak dla mnie to był cios w samo serce, bo Jego już nie ma… Zdało mi się, że film troszkę jednak był niedopracowany, jakby nie było spoiwa, który by te wszystkie wątki scalił. Nie mniej, podobało mi się, tyle że film doprowadził mnie do stanu, który nie był zbyt mile widziany po filmie, na który z chęcią i zapałem przecież poszłam z moim kochaniem :*

Zbyt dużo słów, zbyt dużo myśli?

xoxo

♥ Pandora ♥ 20/01/2010 22:42:29 [komentarzy 2] Komentuj

■ the second sorrow + wait for me ■

Długo zastanawiałam się jak rozpocząć pisanie tej notki, już w całkiem nowym roku z liczbą 10 na końcu. Jest tyle do opisania, a słowa tak nagle zakrzepły mi w sercu i nie chcę być wydobyte i przelane gdziekolwiek. Bardzo dużo uczuć, zbyt wiele łez. Sama już nie wiem gdzie jestem, kim jestem. (?)
Nie, to nieprawda. Nie ważne co się stanie, co mnie podłamie, doda skrzydeł, nie ważne wzloty i upadki ja zawsze będę wiedzieć KIM jestem. Nie wmówię sobie tych kilku kłamliwych zdań/słów. Powinnam raz na zawsze otrzeźwieć i nie kłamać samej sobie prosto w twarz.
Postanowienie nr 1. Przestać oszukiwać siebie.
Postanowienie nr 2. Schudnąć, by się nie wstydzić za samą siebie!
Postanowienie nr 3. Dotrzymywać terminów!
Postanowienie nr 4. Czytać więcej książek, mnie zamulać przed komputerem i internetem!
Postanowienie nr 5. Doceniać,to co się ma i przestać narzekać!
Postanowienie nr 6. Ograniczyć wydatki, zacząć oszczędzać, wdrożyć plan racjonalnego kupowania. (+ dwa razy zastanawiać się czy dana rzecz jest mi/nam potrzebna i/lub czy nie można jej zastąpić jakimś tańszym substytutem?)
Postanowienie nr 7. Pisać listy. Takie normalne papierowe listy, jak za dawnych dobrych lat.
Postanowienie nr 8. Być mniejszym ciężarem dla mojego miśka! Szanować go, nie pyskować i nie kłócić się o głupoty.
Postanowienie nr 9. Znaleźć pracę! OBOWIĄZKOWO!
Postanowienie nr 10. Odwiedzić grób babci w dniu rocznicy Jej śmierci! [*]
Sylwester minął bardzo sympatycznie : ) Cudowną atmosferę stworzył nam biały puch sypiący się z nieba,a przemiłe towarzystwo Asi i Pawła dopełniło czaru i w tym roku spędziłam magiczny Sylwester i śmiem stwierdzić, że najlepszy w moim życiu! :) I dzięki Asi i Pawłowi zapragnęłam razem z moim miśkiem stworzyć własną figurkową armię <3 Dziękuję Wam, ponownie za przygarnięcie nas na tą jedną, jedyną noc w roku :*
Śniłaś mi się dzisiaj, babciu. Mieszkałaś całkiem sama w lesie nieopodal mojego domu. Jeździłaś na wózku, całkiem inaczej niż za życia, kiedy zawsze byłaś taka pełna energii. Widziałam jak się męczysz, przyprowadziłam do Ciebie Łukasza, bo go nie zdążyłaś poznać, polubiłabyś go babciu, wiem to.Chciałam Cię zabrać ze sobą do domu,ale nie mogłam, wymykałaś się mi,aż sen się skończył... To był pierwszy sen od Twojej, babciu śmierci... Czy jesteś tam, w tym lesie pomiędzy niebem a piekłem? Potrzebujesz mojej pomocy? Czy dajesz mi po prostu znak, że jesteś szczęśliwa? Nie mogłam się nawet z Tobą pożegnać... Nie czuję Twojej obecności, choć bardzo bym chciała. Czyżbyś była już w niebie, pośród Boga i jego chórów anielskich? Mam nadzieję, że nie cierpisz, że jesteś szczęśliwa. Tak bardzo tęsknię za Tobą... nie mogę przestać...

Potrzebuję zmiany, Ty o tym wiesz miśku. Chciałabym stąd zniknąć i się już nie bać... Strach tak bardzo potrafi sparaliżować człowieka. Przerażające jak bardzo potrafimy być słabi i nieodporni. Miałam napisać o czymś jeszcze,ale nie potrafię zebrać myśli. Te słowa z książek ("Nowe życie" Orhana Pamuka), które ostatnio przeczytałam i/lub czytam ("Lang" Kjell'a Westö) oraz filmów ("Zaklęci w czasie" & "Juno") i seriali ("Sex in the City" oraz "Joan of Arcadia"), tak bardzo wypełniły moje myśli, tak wiele otworzyły furtek, tak wiele dały do myślenia... nie potrafię ich teraz uporządkować. Może kiedy indziej? Sama nie wiem.

This place inside my mind
A place I like to hide
You don't know the chances
What if I should die?
A place inside my brain
Another kind of pain
You don't know the chances
I'm so blind blind, blind

Korn - 'Blind'

♥ Pandora ♥ 5/01/2010 04:16:03 [komentarzy 0] Komentuj

Trafiłam do nieba - w samym środku piekła

Lost myself and I am nowhere to be found.

2009 rok już za paręnaście godzin zostanie pożegnamy.
Jaki był dla mnie?

* Był to rok, kiedy rozpoczęłam studia na Uniwersytecie Wrocławskim, studia, które były inne niż myślałam i, które pogrążyły moje wszelkie chęci, czy też zamiary połączenia wszystkich moich pasji (m.in. fotografii i zamiłowania do literatury)
* Był to mój pierwszy rok, w którym prowadziłam w pełni samodzielne życie, praca, studia...
* Zamieszkałam z moim miśkiem i wreszcie mogliśmy być ze sobą dłużej niż pare chwil po szkole Łukasza, jak było przed jego maturą...
* Rok spotkań, poznawania nowych ludzi, rok koncertów i wycieczek. (gwoli przypomnienia np. wycieczka do Kłodzka, albo poznanie Rudiego, którego na łamach mego bloga pozdrawiam ;*)
* Rok niezliczonych problemów, które nawarstwiają się i nawarstwiać się będą nadal. Z niektórych sytuacji nie da się tak prosto wyjść.
* Rok śmierci. Najpierw moja ukochana, świętej pamięci babcia Wanda zmarła w wyniku nagłego udaru :( a potem nasza ukochana Perełka zginęła w wypadku. :( a potem samobójcza śmierć mojego szkolnego kolegi z ławki.

[*][*][*]

* Był to rok również dobrej muzyki, bez której pewnie nie umiałabym się podnieść, przykładowo piosenki, które ostatnio ciągle gdzieś słucham i strasznie lubię:

# Him-"Heartkiller" [klik]
# closterkeller_-_miedzy_pieklem_a_niebem.mp3 [klik]
# gaba_kulka_-_kara_niny.mp3 [klik]
# kasabian_-_fast_fuse.mp3 [klik]
# paramore_-_all_i_wanted.mp3 [klik]



Rok załamań nerwowych, stresów, coraz więcej czarnych myśli, które mnie nawiedzały spowiły ten rok w całości. Podsumowując gorszego roku nie mogło być. Mimo tych wszystkich szczęśliwych chwil.

Oby Nowy rok, 2010 był miliony razy lepszy! :*
***

Jeśli natomiast chodzi o minione święta, były to chyba najdziwniejsze i chyba najbardziej zróżnicowane uczuciowo święta. Nie dość, że czułam się rozdarta, bo z jednej strony chciałam wrócić do mojej mamy, brata, siostry i reszty rodziny,ale z drugiej strony nie chciałam zostawiać mojego miśka samego ze swoją rozbitą rodziną. Tęsknota była silna niestety. Święta Bożego Narodzenia powinny być okresem wesołym, pełnym radości itp., a moje były dziwnym parabolicznym połączeniem smutku, szczęścia i rozdrażnienia.
Za to mój ojciec zachowywał się w stosunku do mnie jakoś tak dziwnie miło... I znowu nie wiem czy udaje, by zmusić mnie do powrotu do domu, czy to są jego szczere uczucia, które o dziwo posiada.

(tak, wiem, źle jest mówić tak o swoim własnym ojcu, nie ważne jaki jest, jednak to NASZ ojciec. Jednak szczerość zmusza do używania dosadnych słów, bez całej tej soft'owej otoczki ochraniającej, będziecie musieli/musiały mi wybaczyć)

Moje piękne Mazury zamieniły się w skandynawską śnieżną krainę (specjalnie napomknęłam o Skandynawii, gdyż to mój ukochany region europejski ), śnieg prawie do łydek, niesamowicie piękne zimowe słońce, powrót w taka pogodę był dla mnie katorgą, zwłaszcza, że im dalej na południe tym pogoda robiła się bardziej pochmurna,a Wrocław przywitał mnie deszczem i topniejącym śniegiem.

Sama nie wiem jak mam opisać te święta, napomknę tylko, że te święta były niesamowicie burzliwe i to nie przez ojca, tego to ja bym się najbardziej spodobała, tylko przez moją siostrę. Ma 12 lat,a spotyka się/pisze z chłopakami, którzy mają po 19, 20 lat. Możecie się domyślić o czym piszą. Moi rodzicie próbowali już chyba wszystkiego. Zawsze znalazła jakiś sposób. Szkoda tylko, że nie rozumie, że skraca sobie dzieciństwo i niszczy reputację, bo mieszkając w tak małej wiosce wszystko szybko się roznosi i to nie tylko w rodzimej mieścince,ale i po okolicznych wsiach! Nie chodzi tu oto, że obchodzi nas co ludzie gadają ('a niech se gadają', jakby powiedziała moja mama ^^), chodzi tu o moją siostrę i to, jak bardzo wredne są dzieci w ich wieku, jak lubią wyśmiewać innych itp. Najbardziej boimy się, że nasza Ewcia będzie tak cierpieć...
Dużo z nią w tym czasie rozmawiałam, wiem że ona nie robi tego na złość nikomu, robi to z nudów. Chce być dorosła za wszelką cenę, bo mój brat i jego koledzy traktują Ewę, jak dziecko, zresztą strasznie to skomplikowane. Strasznie się martwimy. Mam nadzieję, że zrozumie, że szkodzi sobie.

Na szczęście wszystkie prezenty się spodobały. Tak strasznie pusto jest teraz bez Perełki, zawsze merdała ogonem, chodziła za Ewą i w ogóle... myślę, że śmierć Ewy ukochanego psa, jedynej prawdziwej istoty, która nie traktowała jej z góry była właśnie ta nasza kochana psinka, która z nami była tyle lat, odkąd ją ktoś wyrzucił w zimę na pobocze. Śmierć Perły strasznie dotknęła Ewę :(
Zaskoczyły mnie łzy babci, która powiedziała, że mnie kocha i jej jest tak smutno i nie ma z kim porozmawiać, czuje się taka opuszczona. Nie wiedziałam co na to mam powiedzieć, rzekłam tylko, że też ją kocham i, że postaram się przyjeżdżać częściej. Nie chcę ranić bliskich...
Znowu ciemność za oknem. Mój chłopak jest w pracy, jutro/dziś spędzamy Sylwestra ze znajomymi, oczekuję że będzie miło. Na szczęście nikt z towarzystwa pić zbytnio nie lubi, więc nie będę się krępować z moim organizmem nie tolerującym alkoholu w żadnych ilościach. Dobrze, że umiem się bawić bez promili we krwi : )

Matko! Jaki dziś cudowny księżyc był! Na moich pięknych Mazurach! Taki strasznie duży, w końcu pełnia jest (i znowu spać nie mogę), a księżyc tak nisko nad horyzontem wędrował, strasznie urzekł mnie ten obrazek. Gdybym mogła najchętniej bym wysiadła z tego samochodu, chwyciła swój zdezelowany stary kompakt i zrobiła choć jedno zdjęcie, choć w prawdzie to nie to samo, co zobaczyć na żywo, na własne oczy.
Czuję się jak grafomanka, piszępiszępiszę, przelewam ten bełkot na stek elektronicznych impulsów, by zacząć ten NOWY ROK 2010 z jak najczystszą kartą, by mieć otwarty i spokojny umysł, by być wolną.
(przypomniały mi się słowa ojca: 'człowiek im więcej wie, tym więcej myśli,a im więcej myśli tym bardziej staje się nieszczęśliwym')


Życzę Wam, moi drodzy jak najbardziej udanej zabawy Sylwestrowej oraz lepszego Nowego Roku, byście niczego już więcej nie żałowali!


Pomóżmy.

Kliknij i dowiedz się więcej.

♥ Pandora ♥ 31/12/2009 02:45:49 [komentarzy 0] Komentuj

* Merry X-mas *

No proszę, nagle wszystko zrobiło się kolorowe, wszystko zatłoczone i pełne ludzi marzących o gorącym kubku kakao, pełnymi rękami siatek, toreb i pięknie zapakowanych pudełek. Wszyscy nagle gdzieś pędzą, nie mają na nic czasu, zagubili się w śnieżnym wirze. A gdzie ta świąteczna atmosfera, gdzie radość,a nie tylko problemy, które nawarstwiają się z dnia na dzień?

Mimo tego, że nie mam za co wrócić na święta do domu, na moje zaśnieżone i mroźne Mazury, to coś się zmieniło. Lżej się człowiekowi oddycha. Święta już za 3 dni, czy to nie czas czegoś pięknego?! Nie dla wszystkich. Tak marzę o naprawdę prawdziwych świętach,ale to chyba dopiero jak sama założę rodzinę. I już wtedy nie będzie udawania! ;)

W sumie nie wiem, czy zdążę tutaj jeszcze coś napisać, jeśli nie, to życzę WSZYSTKIM tutaj zaglądającym WESOŁYCH ŚWIĄT! :*

♥ Pandora ♥ 21/12/2009 18:35:46 [komentarzy 2] Komentuj

* 60 najlepszych powieści wg Timesa *

Nie jest to lista 60 najlepszych powieści w ogóle, ale lista 60 najlepszych powieści od 60 lat, tzn. z każdego roku po jednej. Lista została stworzona z okazji 60 rocznicy wydania "Roku 1984".

Pogrubiłam to co już czytałam. :)
Kursywą zaznaczyłam to co zamierzam przeczytać.
+/- zaznaczyłam powieść, która mi się spodobała, lub nie. :)


1949 "Rok 1984" George Orwell +
1950 "Lew, czarownica i stara szafa" C. S. Lewis
1951 "Buszujący w zbożu" J. D. Salinger
1952 "Pigs Have Wings" P. G. Wodehouse
1953 "Casino Royale" Ian Fleming
1954 "Władca much" William Golding
1955 "Lolita" Vladimir Nabokov +
1956 "101 Dalmatyńczyków" Dodie Smith
1957 "Doktor Żywago" Boris Pasternak
1958 "Nasz człowiek w Hawanie" Graham Greene
1959 "Lampart" Giuseppe di Lampedusa
1960 "Zabić drozda" Harper Lee
1961 "Paragraf 22" Joseph Heller
1962 "Złoty notes" Doris Lessing
1963 "Szklany klosz" Sylvia Plath +
1964 "Funeral in Berlin" Len Deighton
1965 "Diuna" Frank Herbert
1966 "Szerokie Morze Sargassowe" Jean Rhys
1967 "Towards the End of the Morning" Michael Frayn
1968 "2001: Odyseja kosmiczna" Arthur C. Clarke
1969 "Kochanica Francuza" John Fowles
1970 "Graj jak się da" Joan Didion
1971 "Americana" Don DeLillo
1972 "Wodnikowe Wzgórze" Richard Adams
1973 "Crash" J. G. Ballard
1974 "Strach przed lataniem" Erica Jong
1975 "Miasteczko Salem" Stephen King
1976 "I kowbojki mogą marzyć" Tom Robbins
1977 "Przez ciemne zwierciadło" Philip K. Dick
1978 "Świat według Garpa" John Irving
1979 "Ludzie Smileya" People John le Carré
1980 "Earthly Powers" Anthony Burgess
1981 "Lanark" Alasdair Gray
1982 "Dom duchów" Isabel Allende
1983 "Kraina wód" Graham Swift
1984 "Forsa" Martin Amis
1985 "Miłość w czasach zarazy" Gabriel Garcia Marquez
+
1986 "Sezon turystyczny" Carl Hiaasen
1987 "More Die of Heartbreak" Saul Bellow
1988 "Mother London" Michael Moorcock
1989 "Płeć wiśni" Jeannette Winterson
1990 "Dorwać małego" Elmore Leonard
1991 "Droga bez dna" Ben Okri
1992 "Sekretna historia" Donna Tartt
1993 "Trainspotting" Irvine Welsh
1994 "How Late it Was, How Late" James Kelman
1995 "Northern Lights" Philip Pullman
1996 "Prochy Angeli" Frank McCourt
1997 "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" J. K. Rowling
1998 "Kronika ptaka nkręcacza" Haruki Murakami
1999 "Hańba" J. M. Coetzee
2000 "Ślepy zabójca" Margaret Atwood
2001 "Korekty" Jonathan Franzen
2002 "Pokuta" Ian McEwan +
2003 "Żona podróżnika w czasie" Audrey Niffenegger
2004 "Linia piękna" Alan Hollinghurst
2005 "Zmierzch" Stephenie Meyer -
2006 "Droga" Cormac McCarthy
2007 "Tysiąc wspaniałych słońc" Khaled Hosseini +
2008 "Netherland" Joseph O’Neill
2009 "The Little Stranger" Sarah Waters

W sumie, jak widać nie zaliczam się do grona osób, które czytają najważniejsze książki ostatnich prawie 50 lat xD
Czas to nadrobić? ;)

♥ Pandora ♥ 20/12/2009 22:08:14 [komentarzy 3] Komentuj

* s t r e n g h t d a y ? *

Strasznie dziwnie się porobiło. Sama nie orientuję się dlaczego. Znowu się kłócimy, potem godzimy i znowu kłócimy. Czuję się wyczerpana psychicznie,wiem że i Ty też... Nie potrafię się opanować, coś ciągle mi każe Ci dogryźć, co Cię rani, rani i mnie, szkoda tylko, że ja zawsze zaczynam. Jestem tak samo winna jak i Ty, chciałabym byś to zrozumiał i uwierzył, że ja tego nie chcę. Nie chcę kłótni, które do niczego nie prowadzą. Boję się, że znikniesz, jak i ja bym mogła zniknąć, gdybym Cię tak mocno nie kochała. Zły dzień to był dla nas. Sączy się ze mnie jad,a Ty, mój ukochany trafiłeś w złe miejsce, o złej porze i to akurat na mnie! Przykro mi, sam to wiesz. Żałuję.

Tak bardzo suche mam dłonie. śnieg się utrzymuje, byle by dotrwał do świąt! Mróz coraz bardziej mrozi mi policzki i nos, oraz dłonie. Bolą mnie płuca od zimnego powietrza. Gdzieś w tym całym chaosie zawieruszyła się moja rękawiczka, fioletowa, od mojej mamusi. Niestety najprawdopodobniej wzięła rozwód ze swoją drugą towarzyszką. Zima i święta znowu mnie zaskoczyły. Nadal brak prezentów, nadal brak pieniążków. Nie wiem jak pojadę do domu. Nie wiem za co.

Zajęcia minęły szybko i strasznie miło. Malowanie farbami nie tylko kartek papieru ale i również dłoni czy nawet nosków i czułek to standard dzisiejszych zajęć z rysunku. Jutro powtórka/znaczy się dziś już ;)

Dziś moja cudna malutka siostrzyczka obchodzi urodzinki! Wszystkiego najlepszego kochana! :* Bądź szczęśliwa jak tylko Ty chcesz! :*

xoxo

♥ Pandora ♥ 20/12/2009 01:05:54 [komentarzy 4] Komentuj

„Tysiąc wspaniałych słońc” - Khaled Hosseini

Przeczytałam tą książkę za jednym zamachem. Kiedyś za uwarzyłam recenzję tej książki na którymś z wielu przeglądanych wówczas blogów z recenzjami książkowymi i od razu zapragnęłam ją przeczytać :) W sumie po mozolnym poszukiwaniu owej książki w postaci e-booka, wybrałam się do biblioteki i ku mojej uciesze książka się tam znajdowała! :) Od razu porwałam ją z pułki,by zanieść ją do domu i zaczęć czytać ;)

Osią fabuły rozgrywającej się w Afganistanie w ciągu ćwierć wieku, są dzieje dwóch kobiet- Mariam i Lajlii, które zrządzeniem losu poślubią tego samego mężczyznę, despotycznego Rasheeda. Mariam ma zaledwie 15 lat, kiedy zostaje wysłana do Kabulu, by zostać żoną szewca. Druga bohaterka, ambitna i wykształcona Laila, w wyniku wybuchu bomby traci całą rodzinę. Po traumatycznych przejściach dochodzi do siebie w domu Rasheeda i Mariam. Stopniowo między kobietami rodzi się trudna przyjaźń. Nie dość, że muszą radzić sobie z despotycznym mężem to jeszcze z wojną, która trwa bez ustanku od wielu lat.

[garść info o autorze]
Najbardziej zdumiało mnie to, że ta powieść jest w tak bardzo realistyczny sposób przedstawiona. Teraz rozumiem, że mimo wszystko, mimo, że żyjemy w XXI wieku, mimo, że wiele wywalczyły już sobie kobiety przez te wszystkie wieki, niestety nadal kobiety są traktowane jak śmieci, nie chodzi tu nawet o kraje muzułmańskie,ale także kraje Europy. Wszędzie kobiety są bite, poniżane i traktowane jak osobiste służące i kurtyzany...

Muszę przyznać, że już dawno nie czytałam tak wciągającej i pasjonującej powieści. Nadal mam obrazy z książki przed oczami, wojną, zamieszki na ulicach Kabulu, gdzie rozgrywa się akcja toczącej się w przeciągu 30 lat fabuły powieści, gwałty, morderstwa i poświęcenie w imię przyjaźni i miłości.
Polecam niesamowicie gorąco! :)

[Strona książki na biblioteka.pl]

♥ Pandora ♥ 20/12/2009 00:42:25 [komentarzy 0] Komentuj




księga gości
Ksiega Gości


stare dzieje
2010
Marzec
Luty
Styczeń
2009
Grudzień


moja elita
benvingut-al-paradis lirycznik iskiereczka-ruda le-tigre pandorcia stimulate-sense josefine absynt banana blushingambition aifowy megibubu vintagegirl szafiareczka niewiary-godna Gem ;* Ayamie ;* Marzena :) bitter-sweet-life moosiatko Ville red-heels princess-1990 strawberrpanic ddlovato myownest-flourish pierwiastek-z-dwoch gustowne-przypowiesci ultimate-taylor edward-masen disrepair jumbie loveshock about-kristen popartstillalive fragles krzyk_ za-potrzeba w-tytule cisettexd oh-glory bethany divfi reesh w-pociagu-zycia theprincessblog Mój miś ;* fuckyeahskinnybitch

babyblog.fora.pl ♥


ja i mój blog

Moje skrajnie pesymistycznie-optymistyczne życie poplątane jak babciny kordonek i niekiedy równie kolorowe. Jestem cichą otoczką swoich własnych złudzeń, które chciałabym umieć zatrzymać na dłużej, by nie widzieć prawdy. Czy jest w tym jakiś sens? Bądź pierwotny wyznacznik czegoś więcej? Nie wiem, może to kiedyś odkryję, a tymczasem błądzę, błądzę i błądzić pewnie będę. :3

Na 60% kiedyś uprowadzili mnie kosmici





Moja pośmiertna reinkarnacja to: Kruk



♣ Czytuję ♣

cinema_paradisoseverusisilianoszmierzchamerontaste-of-bloodkrolestwo-trojcyzmierzch--bogowsleepingdevilw-papierowym-swieciewidseeindrani-art


„Wszystko zawsze trwa dłużej niż sobie założysz”





Jestem mądrzejsza od 40% was idioci! xD



♯ WAŻNE! ♯


freetibet.pl ♥


[Nie daj się! Badaj się!]


[pah.org.pl ♥]


[wwf.pl ♥]


Kliknij i pomóż! ♥

♦ Czekam na ocenę ♦

sprawdz-siebie
subiektywni2



Monika Tumińska

Utwórz swoją wizytówkę

Na 56% spotkasz mnie w piekle!







Moje życie jest warte 59251 złociszy!



♥ Moje internetowe ja ♥

arto.com ♡ ♡ bloblo.pl ♡ ♡ blog.pl ♡ ♡ blogspot.com ♡ ♡ bloog.pl ♡ ♡ blopix.pl ♡ ♡ deezer.commissstupiddeviantart.com ♡ ♡ eblog.pl ♡ ♡ digart.pl ♡ ♡ efekt-cieplarniany ♡ ♡ epuls.pltumblr.comfacebook.com ♡ ♡ flickr.com ♡ ♡ fotka24.eu ♡ ♡ fotka.pl ♡ ♡ gabinet-cieni ♡ ♡ jakijest.pl ♡ ♡ ja-kinomanka ♡ ♡ kraina-muzyki ♡ ♡ lastfm.pl ♡ ♡ la-solitude-dans-une-foule ♡ ♡ modomania ♡ ♡ mojasonda.pl ♡ ♡ monaalizaa ♡ ♡ mona-lizaa ♡ ♡ mon-propre-journal ♡ ♡ Sophia ;) ♡ ♡ my-life666 ♡ ♡ my-loneliness ♡ ♡ mypics.pl ♡ ♡ n-k ♡ ♡ pandora-vampire ♡ ♡ photoblog.com ♡ ♡ pretty-hate-machine ♡ ♡ przyklej.pl ♡ ♡ secondhand-life ♡ ♡ sophia-dark-angel ♡ ♡ stylio.pl ♡ ♡ vampirefreaks.com ♡ ♡ wordpress.com ♡ ♡ wrzuta.pl ♡ ♡ youtube.com ♡ ♡ grono.net ♡ ♡ weheartit.com

Jestem uzależniona od sieci w 51%. Upss.





żyje już


razem


Na Szybkiej :


Photos by Pandorcia on Buzznet


Chcesz się dowiedzieć czegoś więcej o mnie? Kliknij tu.
x. Dodaj do Ulubionych
x. 733
x. gg:12053430
x. mia.89@wp.pl

ten blog ma:





Darmowe fotoblogi












free counters



znajomi i kumple
























inne inności


ulubiona muzyka


MusicPlaylist
Music Playlist at MixPod.com





ten szablon
♠ Szablon zrobiony przez Queen of retro. więcej na Retro Poison®
Proszę niczego nie kopiować.nie posłuchasz - poniesiesz bolesnš karę.